Pokazywanie postów oznaczonych etykietą own_work. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą own_work. Pokaż wszystkie posty

piątek, 27 marca 2009

Nie starczyłoby

Nie starczyłoby mi
Minut w godzinie
Z godzin wieczności,
By wyrazić jak bradzo Cię Kocham
Największa z moich Miłości.

środa, 6 sierpnia 2008

Siedzę i myślę o Tobie.

Siedzę wieczorem i myślę o Tobie.
Żyć mi jest trudno, zasnąć nie mogę,
bo czym jest życie, gdy tęsknie do Ciebie

czwartek, 29 maja 2008

Nasza moc

Chce budzić się przy Tobie i ciągle myśleć o Tobie.
Chodzić z Tobą na spacery i znać myśli Twoje.
Tarzać się w piasku na plaży,
Fantazjować, myśleć stale.
Kochać mocno, wiernie i wytrwale.

Tylko Ciebie tulić chce,
Na zawsze być z Tobą.
Spać w Twoim łóżku
mówić Ci Kwiatuszku...

Bo niezwykła moc Nas połączyła co w sercach Naszych gości.
To ona sprawia, że jesteśmy razem i że śnie o Tobie dniami i nocami...

poniedziałek, 7 kwietnia 2008

Nad jeziorem

Czy zastanawiałeś się kiedyś co tak naprawdę łączy Cię z Twoją sympatią?

Wygląd, pociąg seksualny? Wspólne pasje, zainteresowania? Zawsze wspólne zdanie na każdy temat? Kwiaty, prezenty? Nieporozumienia i sprzeczki oraz przeprosiny z kwiatami?

Ja wiem. Ja Jej po prostu od tak potrzebuję. Bez żadnej konkretnej przyczyny, żadnego ale. Od tak, potrzebuję, by była. Czuję się przydatny, komuś potrzebny. Ale też ja mam na kogo liczyć. Iść i się wypłakać, że coś nie mi pasuje, ktoś wkurza.


Czy na ławce nad jeziorem
Ręka moja błądzi, szuka Twojej,
Czy na polu, górce, w chaszczach;
Najważniejsze - z Tobą zawsze.

wtorek, 26 czerwca 2007

25

krople łaskoczą cicho parapet,
a ja myśle o szczęśliwym życia trafie
- miesiąc od słodkiego pocałunku,
od Twych cudnych, słodkich, zakochanych oczu...

czwartek, 26 kwietnia 2007

Za wysoko

Przestań mierzyć w chmury
I zejdź na ziemię
Bo anioły nie dla Ciebie

niedziela, 24 grudnia 2006

Jak ogień i cisza.

Jesteś jak ogień i jak cisza,
Gdy trzeba rozgrzewasz,
Innym razem uciszasz.
Kazdego dnia wspominam,
Śnie, pragnę, Kocham!

środa, 20 grudnia 2006

Wierszowany liści miłosny.

Mogę długo w oczy Twoje patrzyć
I całować Twe usta.
Jesteś Boska,
Jesteś mi bliska.
Choć, nich Cię znów uściskam.

poniedziałek, 18 grudnia 2006

Oczekiwanie wśród kolców.

Ahh miej litość nad mą duszą,
Bo mi wśród kolców czekać przyszło miłości.

piątek, 1 grudnia 2006

Za trzy lata.

Frajer idiota
Zaprzepaścił wszystko

Następna miłość za trzy lata
Przyjdź wtedy będzie szansa

poniedziałek, 27 listopada 2006

Obraz w deszczu.

Zimna, wczorajsza herbata na parapecie
Grzmi, burza przetacza się nad miastem
W strugach deszczu wiedzę Ciebie
I tylko to trzyma mnie przy życiu.
Tylko dlatego wstaje.

czwartek, 23 listopada 2006

Łza przyjacielem dnia.

Idę sam,
Przez ciemny las
W blasku gwiazd.

A gdy po po liczku spływa łza
Nie smucę się, bo wiem,
Że to mój przyjaciel jest
Na resztę dnia.

wtorek, 21 listopada 2006

Apel do dusz.

Zawracają dupe pierdołami.

Na poważnie,
Spokojne
I szczerze
Nie ma z kim pomówić.

Gdy błagamy o pomoc – odwracają się.
Gdy prosimy, by coś mówili – milczą.
Gdy mają coś wyjaśnić – znikają w półmroku.

Nie ma ich,
Gdy są potrzebni.

wtorek, 7 listopada 2006

Miłość wieczna jest.

Moja miłość zmienia się:
Z erotycznej w platoniczną,
Ze zmysłowej w sam seks.
Jednak ciągle, wiecznie
Jest.

Wiersz dla Ciebie.

Napiszę wiersz dla Ciebie
Specjalnie, z dedykacją.
Będzie piękny, wręcz bajkowy,
Wyjątkowy jak Ty
I Twoje serce:
Gorące, najcieplejsze,
Kochające wiecznie.

czwartek, 2 listopada 2006

Kochać i nienawidzić.

Ja
Ty
My

Właśnie po to się mamy
Po to rozmawiamy
i spotykamy
Przytulamy
i całujemy

by razem śmiać się i płakać
Kochać i nienawidzić

poniedziałek, 30 października 2006

W ciemnym pokoju.

Wśród ludzi niby wszystko ok.
Markujesz sztuczny uśmiech im.
Jeszcze tym!
I tamtym!
And now everybody fakes a smile!

Ale wracasz do domu, do ciemnego pokoju
I łza spływa po policzku, jak po szybie kropla deszczu.

niedziela, 22 października 2006

I wszyscy poszli, wyrwali się z beznadziejności.

I wszyscy pójdą,
I wszyscy poszli.
Wyrwą się z beznadziejności.
Wyrwali się z beznadziejności.
Przestaną być bezbarwni.
Przestali być bezbarwni.
Uśmiechną się.
Uśmiechnęli się.

I tylko ja zostanę?
W tej beznadziejności?
Nie ufając nikomu?
Znużony życiem,
Ukryty w cieniu?
Winny coś życiu?

A może to ono jest coś komuś winne.

Bashed and inspired of: esborrany "Alone in miss'd world".

piątek, 20 października 2006

Sorry.

Long time, no see.
Long time, no type.
I seem to recall you.

In the real word I was only an another system error.
Sorry,
I was being stupid.
Sorry,
I was Lord of Lamers.

It would be nice if,
If you know what I mean. . .

czwartek, 19 października 2006

Life is a bitch.

English:
Life is a bitch.
You suffer.
Next you die.

Polski:
Życie to suka.
Cierpisz.
Potem zdychasz.