Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mo. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 19 stycznia 2009

Kochajcie

Lepiej Kochać i stracić niż nie Kochać wcale.
Kochajcie jeśli macie Kogo, jeśli nie macie - też Kochajcie.
Wszystkim Wam życzę mnóstwa miłości i dobroci w życiu.
Dlaczego zawsze kochamy tych, którym nasza miłośc jest zbędna?
Chociaż połowy tego co ja otrzymałem i tego co mogłem dać.

wtorek, 19 czerwca 2007

niedziela, 17 czerwca 2007

Wałki i sranie pod siebie.

* oni maja na nas wyjebane; nie obchodzi ich to co czujemy; kazdy sra pod siebie zeby miec jak najlepiej
* uczciwym ? a kto w dzisiejszych czasach jest uczciwy ? kazdy wałki pizga ... zeby miec jak najlepiej

Mam nadzieję, że autor się nie obrazi za publikację

niedziela, 15 kwietnia 2007

Ileż niedoli mogą zawierać ludzkie oczy.

Zatroskane oczy
Ileż niedoli mogą zawierać
takie dwie małe plamki,
tak małe, że można je
zakryć kciukiem,
oczy ludzkie.

Author: Erich Maria Remarque, "Na Zachodzie bez zmian".

środa, 6 grudnia 2006

Życie zmienione w schemat.

Miało być tak dobrze, a z dnia na dzień się zmienia. Życie zmienione w schemat. Pamiętasz jeszcze w ogóle spontaniczność, radość, bezkrytyczność, własny uśmiech na twarzy? Kiedy to się znów przydarzy?

Bashed and inspired of: Peja"No I Co".

W miłosnym horrorze.

W miłosnym horrorze – tak dłużej być nie może. Znów na ciśnieniu, podkurwiony – to emocje. Najpierw dialogi radosne, później zaledwie szorstkie. Wczoraj było tak dobrze, a dziś nie takie proste. Relacje oschłe, nikt z nas nie chce przykrości.


Męski Szowinista Z Odrobiną Wrażliwości.

Bashed and inspired of: Peja"No I Co".

piątek, 3 listopada 2006

Koniec z tym.

Przecież wiem, że Ci dziś było smutno. Wiem co mogłem dla Ciebie zrobić, ale nie!

Ja już tak nie chcę, wolę żebyś mnie znienawidziła, zapomniała wreszcie. Tak będzie Ci łatwiej, po prostu.

poniedziałek, 23 października 2006

Byłam głupia?

..Byłam głupia
Teraz to wiem..

sobota, 21 października 2006

K.O.CHAM - krótkie przepraszam.

Nie wiem po co to było. Nie wiem dla czego tak zraniło. Nie, jednak wiem... Wiem, ale nie powiem.

Teraz już mam swój świat, swój własny świat. Przestałem płakać.

W zdobywaniu innych wracał wciąż na tarczy. Ona jak grom z jasnego nieba - trafiła go nagle. Co takiego jest w niej? To nie pinda na obcasach, z krwi i kości dziewczyna.

- Nie wiesz czemu? Nie rozumiesz? Powiedziałam Ci prawdę.
- Ciągłe kłamstwa, wyjazdy, pod przykrywką romanse.
- Nie no przestań, no bo Ty nie rozumiesz..
- To wytłumacz.
- Pytasz jaka przyczyna?
Z emocji aż ściska Go w gardle, w zarodku chce zdusić smutek. Lamentuje w ciszy, a jego łzy to przyczyny skutek.
- Tak, sumienie nie daje mi spać za wyrządzoną krzywdę. Będę tak żył jeszcze długo - zawiodłem wiem, że to przykre.
- Nie wiem czemu ranisz tak mocno.
- Nie liczę że wybaczysz, bo szczerze tego nie chce. Będę żył wspomnieniami.
Brak chemii? Biły go myśli, jak jacyś sadyści... Wypalony doszczętnie.

- Zdrady smak ponoszę klęskę.
- Ściemniasz, że się wydurniasz!
Jego uzasadnione pretensjie, że flirtuje najczęściej.
- Nie znisę tej presji. Wciąż na mnie krzyczysz, nie przestając się wkurwiać!

- Żyłem z tą świadomością, że w końcu kiedyś się stanie.
- To nie były żarty.
- Ale z uczuć obdarty.
- Skłamałam ja oszust, skorzystałam ze środków. I brnęłam w to, mogąc być pewna, na sto, że z wzajemnością.
- Ile to trwało?
- Miałam powiedzieć wcześniej?
- To bezsens.
Nie wierzył w odejście, że zostawi Go wreszcie. Czuł, że wciąż ją Kocha.
- Chciałam setki razy, skrywając swą depresję.
Długo, po nocach, w poduszkę szlochał.
- Myślałem, że z Tobą żyje nam się jak w bajce.
- ...
Zachować dumę, rzec tylko:
- Rozumiem.
- Czy wisz jak ja się teraz czuję i co teraz knuję.
- Szczerze nie chcę Twoich przeprosin.
- ...

Teraz tylko pokochać inną. I żyć z nadzieją, by za kilka lat nie powtórzyła słowa 'wylot'.
- Rzucę jeszcze tylko krótkie przepraszam i z Twojego życia zniknę.


Bashed and inspired of: Slums Attack / Peja - "K.O.CHAM".
BTW: 100. post.

czwartek, 19 października 2006

Niezapomiany pokój

Raz zaprosiła nas do domu
Była wczesna, poranna pora
Poszliśmy do jej pokoju
Do dziś nie zapomniałem tego wystroju

środa, 18 października 2006

Bojaźń Boża

Boga się boisz.
Przed Bogiem uciekasz.
Rozmowy unikasz.

A na końcu istnienia,
Lat milczenia,
Żalu, smutku i cierpienia
Oko w oko staniesz z Bogiem -
Tym niby swoim wrogiem.

On Cię nie ukarze,
A drogę Tobie wskaże.

sobota, 7 października 2006

I don't want the another love


Polish:
Zobacz orginał.
by Esborrany

Mocne? Na pewno, ale i tak zostawię ślad dla potomości.

English:
The Sun shines in my world rarely. The rain or the hail isn't odd in the centre of summer. Men avoid oneself mutually, and if they have to meet somewhere – they never look at eyes. Because the eyes are a window of soul. In my world nobody does want to look in anybody interior and usually he acts wrong first impression.

There is no place for warm emotion in the my world. Everybody want to be the best, having in the ass other people. There folks missed, but they don't miss any more. They mentioned, but they don't mention any more. They meant, but they don't mean any more. They remembered, but they don't remember any more. They didn't cry, but cry now. Silently, in their empty pad.

How did they get to my world? Surely they are there completely accidentally, so as I. And when they are only fallen in love, they will jerk out from this hopelessness. They will stop to be colourless, they will smile.

And only I will stay left there, because You will not belove me, and I don't want the another love.

czwartek, 5 października 2006

In the mean mood


English: I am in the mean mood. I do not know completely what to do with the coming day. To start for oneself and taste something to do, or live in the my gloomy, imaginary world and remember and meditate about Her.

Español: Estoy en el humor malo. Yo no sé completamente lo que hacer con el día venidero. Para empezar para sí mismo y probar algo hacer, o para vivir en el mi mundo oscuro e imaginario y recordar y meditar acerca de Ella.

Français: Je suis dans l'humeur moyenne. Je ne sais pas complètement ce que pour faire avec le jour prochain. Pour commencer pour soi-même et quelque chose de goût pour faire, ou habiter en le mon monde sombre et imaginaire et rappèle et médite d'Elle.

Italiano: Sono nell'umore medio. Non so completamente ciò che fare col giorno prossimo. Per cominciare per sè stesso ed assaggiare qualcosa per fare, o vivere nell'il mio mondo oscuro, immaginario e ricordare e meditare di Lei.

Polski: Mam podły nastrój. Kompletnie nie wiem co zrobić z nadchodzącym dniem. Zabrać się za siebie i spróbować coś zdziałać, czy dalej żyć w swoim ponurym, urojonym świecie i wspominać, rozmyślać o Niej.

русски: Я нахожусь в скупом настроении. Я не знаю, полностью что сделать с прибывающим днем. Начинать для себя и испытывать кое-что, чтобы сделать, или жить в моем мрачном, воображаемом мире и помнить и размышлять о Ней.

niedziela, 17 września 2006

Hount

I can't sleep, again.. Why I met You? I have this miraculous vision in my eyes... in my mind. . Ehhh... just stop me to haunt at last.

sobota, 9 września 2006

Krótkie spojrzenie w przeszłość wakacji 2006

Tak wstawiłem z Rodovid, żeby tam nie śmiecić...

  • 7 lipiec 2006 inne: Pierwsze spotkanie na ławce
  • 20 lipiec 2006 inne: Spacer (dzień bez B.)
  • 21 lipiec 2006 inne: Cytadela, Poznań, Eski: może się uda itp.
  • 22 lipiec 2006 inne: koniec B.
  • 25 lipiec 2006 inne: Przytul imieninowe
  • 26 lipiec 2006 inne: U mnie, Podnoszenie, zdjęcia, masaż..
  • 29 lipiec 2006 inne: Imprezka
  • 31 lipiec 2006 inne: U mnie, Cytadela, Przyt.; zamiar spaceru - eska do Rud. K.O.
  • 12 sierpień 2006 inne: U mnie wolna chata, Dolina..
  • 22 sierpień 2006 inne: Koniec.. 

wtorek, 5 września 2006

Blask w oczach....

A teraz spojrzyj mi w oczy – co widzisz? Bo ja w twoich widzę naprawdę dużo. Widzę marzenia, sny, żale, smutki. Widzę mrok, który kocham, i światło, którego nienawidzę. Ale...
Zabierz mnie do tego miejsca
W którym czuję się tak bezpiecznie
W Twoje światło nurkuję
W Twoim się chowam
Któżby przypuszczał, że zwykły błysk w oku może być tak interesujący? Głęboki i płytki zarazem. Boli i leczy. Krzyczy i jednocześnie jest cichy jak cień. Podszywa się, czy masz taką bogatą osobowość? Czy może to zwykłe słodkie kłamstewko aby znowu mnie zwieść?
Mów mi kłamstwa
Mów mi słodkie kłamstewka
Nie, nie możesz się ukryć
Nie możesz maskować
A teraz naprawdę spójrz w moje oczy. Zobacz w nich wszystko, czego pragniesz, a nawet więcej. Dla Ciebie postaram się o wszystko.
Może trochę to spóźnione (dopiero teraz wpadło mi w ręce), ale pasuje do tamtych dni... A tu w radyjku jeszcze leci: "Bajm - myśli i słowa" (...) Widziałam w Twoich oczach tamten blask (...) To się w nastruj wprawiłem :)

Psssssssss (następna piosenka)

Przetańczyć z Tobą chce cala noc,
I nie opuszczę Cie juz na krok
Czekam na to jak we śnie
Żebyś ty objął mnie

Niech inni idą spać a my tak cały czas,
Razem z nocą tą chodźmy w świat.

Niestety pisałem jak leciało w radiu non-stop :p poza tym gadałem przez gygy jeszcze :p więc nie wszystko jest :(

Ale piosenka ładna... kiedyś będę takie nagrywał ;) =P

Psssssssssssss 2 
Nie lubię psów :/
Tak jak mówła kiedyś, za tych wspaniałych lat, Frelisznka: Najlepiej jak się pisze "P.S. Kocham" - to znaczy, że ktoś zapomina że kogoś kocha... Miała racje!

niedziela, 3 września 2006

Wszystko padło!

Poniedziałek 28:

1. Padł komp, zainstalowałem Liska.

2. Naprawiłem rower, ale w Bolchowie złapałem kapcia.


Wtorek 29:

Nic mi się nie chce! Lisek mnie wkurza. Musiałem formatować dysku u Adasia przez Partition Magica bo głupia instalka Windy nie wykrywała Linuksowych partycji :/


Środa 30:

Nic mi się nie chce HANDRA!!! Tv cały dzień oglądam.


Czwartek 31:

No tak nic mi się nie chce. Ale poszliśmy z Dandim i Adasiem na rynek na koncert hip-hopowy.


Piątek 01:

No to poszalałem 3 winka :) Tak się najebałem, że prawie nic nie pamiętam. Ja pierdole :/ Potem ponoć piepszyłem pół godziny o Monice.. eh...


Sobota 02:

Zgon! Umieram! Ale odebrałem 15 esek: “Jak się czujesz” :) No i Moniś się wreszcie odezwała. Niestety powiedziałem jej, że to przez nią. Dopiero wieczorkiem zjadłem suchą bułkę z masełkiem i kluseczki.

niedziela, 27 sierpnia 2006

Wymyślam niestworzone historie...

Zamknąłem blog, tylko ja mogę czytać. Zaraz Moniś się tego uczepiła. Po czym stwierdziła, że wymyślam sobie niestworzone historii i nim żyje. Co ja kurwa schize mam według Ciebie. Tak wspaniale mi się zawsze z Tobą rozmawia... aż przychodzą takie dni jak dziś.... Co mam znowu na Ciebie zwalać, o co chodzi tym razem?

hasło masz na bloga :( 
nie :p
jak to nie
Required field cannot be left blank co to znaczy ? :P 
nie wiem 
to sobie nie wejde 
o ch bys tam chciala znalezc? ppo co chcialas tam wchodzi wogole :P 
tak sobie 
wywale go chyba bez sensu to i tak nikt nie moze zajrzec :p
no ja przynajmniej nie moge
no i nikt nie moze tylko autor(zy) 
a
no :) ale hasla nie ma wiec nie klamalem :P
łe jery jak chcesz
co? zaraz sie obrazisz pewnie 
nic 
taa znam te Twoje "nic" eh..
ja nie mogeeee ide
no wlasnie ;p co jest? nie idz
wymyślasz sobie historyjki i potem nimi żyjesz
Tak! i to właśnie cała rozmowa!!! I kto to zrozumiał. Potem napisała tylko, że znowu nie będzieze mną tydzić rozmawiała =P

Co ja, kurwa byłem tylko kukiełką, mającą wzbudić zazdrość? Ale żyje teraz tym:

dingir_xul> trza zacisnac zeby, chop zes czy baba

Znów to samo ?

Ehh... a jednak do niego wróciłaś? To tego nie chciałaś mi powiedzieć? „Nie wrócę do niego, nie mam ochoty po raz kolejny przez to przechodzi”. I co ? Ehh... aż brak mi słów... Mam nadzieję, że nie mam racji...

Rozumiem, że nie ja, naprawdę. Ale nie on! Proszę Cię...

Co chcesz mi powiedzieć?

Moniś coś mi chciała dzisiaj powiedzieć, ale niestety nie wiem o co jej chodziło. Jakaś imprezka była nad kamińskiem (wszyscy zchlani jak zwykle), chyba już żegnali lato. Ja wolę na razie o tym nie myśleć, bo zostało jeszcze trochę czasu.

Aby zrozumieć ludzi, trzeba starać się usłyszeć to, czego nigdy nie mówią i być może nigdy nie powiedzieliby.
No cóż zawsze zgadzałem się z tą myślą... Szkoda, że Ty nie słyszysz mnie...